Po co nam spacer logoprofilaktyczny?
Codziennie przemierzamy świat. Idziemy do pracy, szkoły, sklepu. Mijamy ludzi, budynki, drzewa, ulice. Patrzymy na setki rzeczy. Ale czy naprawdę je widzimy?
Żyjemy w czasach niezwykłego dostępu do wiedzy. W kilka sekund możemy znaleźć informacje niemal na każdy temat. Wiemy coraz więcej o świecie, a jednak sama wiedza nie zawsze pomaga nam lepiej go rozumieć. Tym bardziej nie odpowiada na pytanie: co z tego wszystkiego jest dla mnie ważne i jaki ma to sens?
To pytanie znajduje się u podstaw spacerów logoprofilaktycznych rozwijanych przez Fundację Archezja.
Widzieć to jeszcze nie znaczy dostrzegać
Człowiek poznaje rzeczywistość na różne sposoby. Najpierw jej doświadcza. Widzi drzewo, słyszy szum rzeki, zauważa twarz drugiego człowieka, czuje chłód kamienia. Możemy powiedzieć: widzę.
Potem próbuje to, czego doświadcza, nazwać i zrozumieć. Korzysta z wiedzy, pojęć i wcześniejszych doświadczeń. Wie, jakie to drzewo, skąd płynie rzeka, jaka jest historia mijanego miejsca. Możemy powiedzieć: rozumiem.
Ale istnieje jeszcze inny wymiar spotkania z rzeczywistością. Patrzę na stare drzewo i nagle nie interesuje mnie już tylko jego gatunek i wiek. Dostrzegam, że przetrwało dziesiątki zim, burz i susz. Patrzę na drogę i myślę o własnej drodze. Widzę człowieka siedzącego samotnie na ławce i pojawia się pytanie: może warto się zatrzymać? Rzeczywistość zaczyna coś znaczyć.
Sensu nie trzeba wymyślać
Viktor Frankl, twórca logoterapii, zwracał uwagę na niezwykłą zdolność człowieka: potrafimy rozpoznawać wartości i odkrywać możliwości sensu obecne w konkretnych sytuacjach naszego życia.
Sens nie jest czymś, co dowolnie nakładamy na rzeczywistość. Sens odkrywamy.
Dlatego podczas spaceru logoprofilaktycznego prowadzący nie mówi uczestnikom, co powinni zobaczyć, przeżyć albo pomyśleć. Nie jest „ekspertem od cudzego sensu”. Może natomiast zatrzymać grupę w odpowiednim miejscu, zwrócić uwagę na szczegół, opowiedzieć historię, zadać pytanie, a potem pozostawić przestrzeń.
Bo dwóch ludzi może stać przed tym samym drzewem, patrzeć na tę samą dolinę i słuchać tej samej historii, a jednak odkryć coś zupełnie innego.
Od zobaczenia do odpowiedzi
Tutaj myśl Viktora Frankla ciekawie spotyka się z filozofią Karola Wojtyły. Wojtyła pokazuje, że człowieka poznajemy szczególnie poprzez czyn. To, co rozpoznajemy jako wartościowe i prawdziwe, może stać się wezwaniem do odpowiedzi. Człowiek nie tylko obserwuje rzeczywistość. Może wobec niej zająć stanowisko i działać.
Dlatego spacer logoprofilaktyczny można opisać za pomocą czterech prostych słów:
ZOBACZYĆ → ZROZUMIEĆ → ODKRYĆ → ODPOWIEDZIEĆ
Zobaczyć – zatrzymać się i naprawdę zwrócić uwagę na rzeczywistość.
Zrozumieć – pomyśleć, nazwać, zapytać.
Odkryć – dostrzec wartość i możliwość sensu, którą niesie konkretna sytuacja.
Odpowiedzieć – zastanowić się: skoro coś dostrzegłem, co mogę z tym zrobić?
Ta odpowiedź wcale nie musi oznaczać wielkich życiowych decyzji. Może oznaczać telefon do człowieka, z którym dawno nie rozmawialiśmy. Przeprosiny. Podziękowanie. Dokończenie odkładanej sprawy. Pomoc komuś. Powrót do czegoś wartościowego. Albo po prostu bardziej uważne bycie z drugim człowiekiem.
Dlaczego to jest profilaktyka?
Spacer logoprofilaktyczny ma także wymiar profilaktyczny. Wzmacnia to, co może chronić człowieka w sytuacjach kryzysu: dostrzeganie sensu i wartości, relacje z innymi, poczucie odpowiedzialności i świadomość, że nawet w trudnej sytuacji pozostają możliwości, na które można odpowiedzieć. Nie zastępuje psychoterapii ani specjalistycznej pomocy w kryzysie psychicznym, ale może być jednym z działań wzmacniających kondycję psychiczną oraz służących profilaktyce depresji, zachowań samobójczych i uzależnień.
W Światowym Dniu Zapobiegania Samobójstwom warto przypomnieć szczególnie prostą myśl: człowiek w kryzysie potrzebuje nie tylko informacji i porad. Potrzebuje także drugiego człowieka, relacji, nadziei oraz możliwości ponownego dostrzeżenia, że jego życie wciąż może zawierać sens.
Spacer, który nie kończy się wraz z drogą
Spacer logoprofilaktyczny jest autorską metodą rozwijaną przez Fundację ARCHEZJA. Powstał początkowo jako forma pracy z młodzieżą, ale z czasem okazało się, że równie dobrze może służyć dorosłym i seniorom.
Łączy ruch, kontakt z przyrodą i miejscem, rozmowę, metaforę, doświadczenie oraz pytania inspirowane logoterapią Viktora Frankla.
Nie chodzi w nim o wykład prowadzony podczas marszu. Nie chodzi również o przekonywanie uczestników do określonych odpowiedzi. Chodzi o stworzenie warunków, w których człowiek może na chwilę zwolnić i ponownie spotkać się z rzeczywistością.
Bo być może jednym z problemów współczesnego człowieka nie jest to, że za mało wie. Być może czasami po prostu za szybko przechodzi obok. Obok świata. Obok drugiego człowieka. A czasem także obok własnego życia.
Dlatego podczas naszych spacerów próbujemy zrobić coś bardzo prostego: zatrzymać się, zobaczyć, zrozumieć, odkryć i odpowiedzieć.
Bo świat nie jest tylko czymś, o czym można zdobywać informacje. Jest również rzeczywistością, wobec której człowiek może odkrywać wartości, podejmować odpowiedzialność i odnajdywać sens.
